Clicky

Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * - - - 2 głosy

[Praca, Gliwice] Programista Aplikacji WWW (PHP)

31 odpowiedzi w tym temacie
gliwice php symfony kohana

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź

#1 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 11 luty 2014 - 10:14

Hej!

 

PIDI szuka programistów do pracy w biurze w Gliwicach. Więcej szczegółów w naszym ogłoszeniu na infopraca, do którego odsyłam.

 

 



#2 Riu

Riu

    Senior Mastah

  • Webmastahy
  • PipPipPip
  • 949 postów

Napisano 11 luty 2014 - 11:39

Coraz słabsze te ogłoszenia.


Debian/Ubuntu + Kohana/Hanariu/Phalcon + MongoDB/MySQL + HTML5/CSS3 + Node.js/jQuery + CEO Sport Magazyn/CEO Hanariu


#3 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 12 luty 2014 - 10:11

Mieliśmy już różne podejścia do ogłoszeń o pracę, teraz sprawdzamy takie, dodam, że rekruterzy z Pracuj.pl byli zachwyceni i zapowiadali wysokie zainteresowanie ;)

 

Czego brakuje?



#4 airborn

airborn

    Młodszy Mastah

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 142 postów

Napisano 12 luty 2014 - 10:58

Abstrahując od samego ogłoszenia. Moje doświadczenia jeszcze z poprzedniej firmy pokazują, że lokalne portale dostarczają znacznie lepszej jakości kandydatów niż pracuj.pl (znacznie mniej przysłowiowych 'magazynierów')



#5 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 12 luty 2014 - 11:17

Pracuj.pl fajnie nam się sprawdził do rekrutacji PM-a, dużo fajnych kandydatur, natomiast na programistę nie spłynęło dużo CV, a te co spłynęły były słabej jakości - dlatego szukamy teraz własnymi siłami. 

 

A którędy najlepiej dotrzeć do Webmastahów waszym zdaniem?


Użytkownik nrafal edytował ten post 12 luty 2014 - 11:20


#6 Potfur

Potfur

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 55 postów

Napisano 12 luty 2014 - 12:13

Fajnie że napisaliście to swobodnym stylem i wymieniliście używane technologie - wiadomo czego oczekiwać.
Dobrze by było gdyście napisali co faktycznie robicie - aplikacje aplikacjom nie równe.
Dodajcie widełki wynagrodzenia, ścieżkę rozwoju (czy przewidziane są awanse?), określić czy praca zdalna wchodzi w grę czy tylko w biurze, jeśli to drugie to czy pomagacie przy relokacji itd.

Jak dotrzeć - pisać do nich, dzwonić.
Ludzie którzy odpowiadają wypisanym wymaganiom już gdzieś pracują i nie muszą oglądać ogłoszeń.
  • nrm, thejw23 i nrafal lubią to

#7 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 12 luty 2014 - 12:15

Ok, dzięki, postaramy się poprawić ogłoszenie, zwłaszcza, że nasza strona internetowa nie jest już bardzo aktualna i skręciliśmy w stronę software house'u. 



#8 Riu

Riu

    Senior Mastah

  • Webmastahy
  • PipPipPip
  • 949 postów

Napisano 12 luty 2014 - 12:23

Moim zdaniem warto określić ile z wymienionych rzeczy w "Jak robicie to, co robicie?" kandydat powinien znać, bo napisanie że byłoby fajnie żeby znał php i narzędzia jest takie jakieś... dziwne ;) Tak nie do końca wiadomo czy szukacie kogoś początkującego, czy faktycznie webmastaha. Większość ludzi szukających pracy zupełnie też nie patrzy na teksty typu: atmosfera, a obok biura jest, itd. - szukają odpowiedzi na pytanie: ile zarobię. 

 

Co do tego gdzie szukać/jak dotrzeć. Wydaje mi się że to trochę tak jak napisał @Potfur - jeśli szuka się kogoś więcej niż juniora to musi być to aktywne szukanie. Od siebie mogę dodać jeszcze że mam kilku znajomych którzy sobie odpuszczali jakiekolwiek szukanie po portalach pracuj.pl, infopraca, etc. i składali papiery do pośredników: Britenet, Sii (z którym sam jestem związany) i inni.


Debian/Ubuntu + Kohana/Hanariu/Phalcon + MongoDB/MySQL + HTML5/CSS3 + Node.js/jQuery + CEO Sport Magazyn/CEO Hanariu


#9 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 12 luty 2014 - 12:31

No właśnie trochę chcieliśmy uniknąć licytowania się na kwoty, bo pewnie znajdą się firmy, w których da się zarobić więcej, a fajnie byłoby budować relację z ludźmi w firmie na czymś więcej niż kasie. Chcielibyśmy zbudować zespół, który trochę razem pociągnie, a nie zacznie się rozpadać, kiedy przyjdzie oferta na 1 000 PLN netto więcej. 

 

Z wymaganiami to jest właśnie tak, że niekoniecznie potrzebujemy znajomości wszystkiego od razu. Mamy dość bogate doświadczenie w zatrudnianiu osób z małym doświadczeniem i dużym potencjałem i chęcią nauki, więc jesteśmy w stanie przejść do porządku dziennego nad brakiem znajomości któregoś z frameworków, albo jakiegoś narzędzia. Ostatecznie nie odrzucimy kandydatury dobrego programisty, bo nie zna BitBucketa, albo JIRY, ba, nawet jak nie zna Kohana PHP, a zna np. Zend to też ok, pod warunkiem, że będzie chciał swoją wiedzę uzupełnić. I tak w kazdym projekcie pojawia się jakaś niewiadoma i konieczność nauczenia się nowych rzeczy. Stąd taki, a nie inny opis wymagań - chcemy kogoś, kto myśli podobnie jak my o pracy, programowaniu, ma podstawy, potrafi się sprawnie uczyć. Kulturowe dopasowanie > wiedza.



#10 Riu

Riu

    Senior Mastah

  • Webmastahy
  • PipPipPip
  • 949 postów

Napisano 12 luty 2014 - 12:40

@nrafal - to co napisałeś mogłoby się znaleźć w ogłoszeniu. Np gdyby było pytanie "Dlaczego nie podajemy widełek?" i odpowiedź... nikogo wtedy takie ogłoszenie nie odrzuca, a działa na plus bo powstaje wrażenie: "o, są szczerzy" .


Debian/Ubuntu + Kohana/Hanariu/Phalcon + MongoDB/MySQL + HTML5/CSS3 + Node.js/jQuery + CEO Sport Magazyn/CEO Hanariu


#11 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 12 luty 2014 - 13:16

Ok, dzięki za info - fajnie jest tak rekrutować samemu a nie zdawać się na pośrednika w stylu Pracuj.pl, bo przynajmniej dostaje się wartościowy feedback



#12 Potfur

Potfur

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 55 postów

Napisano 12 luty 2014 - 13:51

Podając widełki robisz też wstępną selekcję. Daje pewien pogląd jakich kwot można oczekiwać.

Przykładowo mnie treść zainteresowała, ale brak wspomnianych rzeczy demotywował i zgłoszenia nie wysłał bym.

#13 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 12 luty 2014 - 14:01

Ale czasem może zrobić selekcję negatywną - przykładowo ktoś z małym poczuciem własnej wartości stwierdzi, że pewnie szukamy kogoś bardziej doświadczonego, a z kolei ktoś z większymi ambicjami stwierdzi, że za mało, a może byśmy się dogadali. 

 

Wczoraj na ten temat sobie podyskutowałem z żoną, która ma wykształcenie HRowe i stwierdziła, że generalnie w myśl obecnych trendów często nie podaje się widełek, bo zasada jest taka, że trzeba najpierw znaleźć człowieka, a nie białkową wypadkową wymaganych umiejętności, a później dogadać się co do kasy tak, żeby obie strony były zadowolone. Być może w naszej branży podaż pracy przewyższa popyt, a do tego rozbieżność zarobków osób ze stanowisk Programista PHP jest dość duża (podobnie jak zakres obowiązków), stąd rozumiem w pewien sposób tę niepewność - niby programista php, a później składam WordPressy za minimalną krajową ;)



#14 Potfur

Potfur

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 55 postów

Napisano 12 luty 2014 - 14:10

Obecne trendy są dość mocno krytykowane, właśnie za brak widełek.
Ale jeżeli kogoś brawi przydługi proces rekrutacyjny zakończony śmiechem kandydata/oferenta :)

#15 thejw23

thejw23

    Senior Mastah

  • Webmastahy
  • PipPipPip
  • 824 postów

Napisano 12 luty 2014 - 14:58

Jeśli weźmiemy dwa ogłoszenia o identycznej treści jeśli chodzi o to co oferuje i czego wymaga, ale jedno ma stawkę 3000zł a kolejne 6000zł to można być niemal pewnym, że dla drugiego na prawdę trzeba mieć ugruntowaną wiedzę, zgłoszą się tam raczej (podkreślam: "raczej" a nie "tylko") doświadczone osoby (bo każdy początkujący wie, że nikt mu nie da 6000zł za ładny uśmiech) i prawdopodobnie przy rekrutacji będzie małe trzepanko techniczne aby sprawdzić czy kandydat faktycznie coś sobą reprezentuje. Dla wersji 3000zł za to można oczekiwać, że pewne braki są niejako "wliczone w cenę", nie musimy być tacy ekstra, zapewne większe znaczenie ma potencjał niż doświadczenie. Podanie wynagrodzenia daje też lepszy odsiew, bo jeśli teraz dostaję 4000zł w marnej, ale stabilnej i rozwojowej pracy, to nie będę zmieniał jej (pomijam skrajne przypadki) na wersję za 3000zł. Za to mogę być bardzo zainteresowany i zmotywowany aby przejść do innej firmy za 6000zł. 

 

I dokładnie tak jak przedmówca napisał: bywają ogłoszenia fajne, ciekawe, ale jak się słyszy 2/3 obecnego jako proponowane wynagrodzenie, to pozostaje tylko uśmiechnąć się i raz jeszcze pomyśleć z utęsknieniem o czasach kiedy to widełki będą standardem, aby nie tracić czasu na rozmowy. A niestety jest tak, że małe/średnie firmy lubią dawać ciekawe ogłoszenia i niskie (patrząc z poziomu kogoś kto ma doświadczenie i coś umie) stawki. Podanie widełek (realnych, a nie z d*py wziętych) na prawdę jest lepszym wyjściem, zarówno dla oferującego pracę, jak i dla kandydatów. Mając widełki wiem ile oczekiwać jeśli "mam potencjał" (dolna granica), ile jeśli się dobrze poruszam w tych tematach (środek), a ile jeśli jestem w nich na prawdę dobry (górna granica). Od razu też wiadomo, że jak dostanę pracę i początkowo zarabiam mniej, to wiem ile mogę dostać podwyżki jak już osiągnę docelową wiedzę po np. roku. A taka informacja też jest ważna.

 

Piszesz nrafale, że lepiej bez widełek, mieć człowieka, a potem dogadać się co do kasy. Bez widełek nie wiadomo ile chcecie płacić pracownikowi, na ile Was stać. Jeśli masz dla programisty przewidziane 5000zł, to nie zapłacicie mu 8000zł bo tyle by chciał i ma wiedzę/umiejętności. Ale jak są widełki, jest max 6000zł, to kandydat wie, że jak faktycznie wszystko zna i umie, to może porozmawiać o 7000zł, kto wie, może się uda i tyle dostanie jak będzie miał argumenty. Jeśli teraz tyle zarabia i jest ok, to nie będzie odpowiadał na ogłoszenie - proste.

 

Ogłoszenia są mocno zależne od lokalizacji i tym z kim firma współpracuje. Można mieć ogłoszenie niewielkiej firmy, która ma ciekawe kontrakty i zapłaci 7000zł programiście za dobrze wykonywaną pracę, ale to samo ogłoszenie i wymagania dla innej firmy dadzą wynagrodzenia 3000zł bo na tyle ich stać, takie mają zlecenia. Brak widełek jest demotywujący, jak nie widząc widełek spodziewam się małego wynagrodzenia i kwalifikuję je jako ofertę nad którą nie warto się zastanawiać - wyjątkiem jest czasami treść, która sugeruje, że firma faktycznie szuka programisty, a nie klepacza kodu. Widełki na poziomie np. 6000zł-8000zł od razu wykluczają klepaczy, bo im się (zazwyczaj, są wyjątki) tyle nie płaci.

 

Nikt mnie nie przekona, że lepiej bez widełek, że one nie są potrzebne, że "trzeba najpierw znaleźć człowieka, a nie białkową wypadkową wymaganych umiejętności, a później dogadać się co do kasy tak, żeby obie strony były zadowolone.". Właśnie z widełkami to jest możliwe, bo od razu wiadomo o czym rozmawiamy. I bardzo mnie dziwi podejście Twojej żony, HRowca, ale jednocześnie może tłumaczy dlaczego widełek nie ma - bo może HR jest nieco oderwany od rzeczywistości, być może trzymają się pewnych teorii co się powinno, zamiast spojrzeć na sprawę bardziej pragmatycznie, życiowo i wyciągnąć wnioski. Może to też kwestia targetu - początkujący czy średniozaawansowani nie są aż tak zależni od wynagrodzenia jeśli chodzi o nową pracę. Ale każdy HRowiec wie, że aby pozyskać kogoś doświadczonego trzeba porozmawiać konkretnie o pieniądzach, bo często inne rzeczy on już ma (stabilność itd). Same "nowe wyzwania" zazwyczaj nie są motywacją do zmiany, jeśli mielibyśmy zarabiać mniej niż obecnie. 

 

Itp itd :)

 

EDIT

"No właśnie trochę chcieliśmy uniknąć licytowania się na kwoty, bo pewnie znajdą się firmy, w których da się zarobić więcej, a fajnie byłoby budować relację z ludźmi w firmie na czymś więcej niż kasie. Chcielibyśmy zbudować zespół, który trochę razem pociągnie, a nie zacznie się rozpadać, kiedy przyjdzie oferta na 1 000 PLN netto więcej. "

Brak widełek nie ma nic wspólnego z licytowaniem. To jest kwestia uczciwego podejścia do tematu, otwarte karty "możemy dać od tylu do tylu" i to właśnie sprzyja budowaniu relacji - otwartość. Czy awanse i podwyżki też są tajne, aż do chwili przesłania oficjalnego zgłoszenia takiego zapotrzebowania? Raczej nie i było by to dziwne. Zawsze będą ogłoszenia o 1000zł więcej, a unikanie widełek "aby budować lepszy zespół" jest bardzo zabawnym argumentem, trąci mi to też HRowymi teoriami oderwanymi od realiów.

 

"Z wymaganiami to jest właśnie tak, że niekoniecznie potrzebujemy znajomości wszystkiego od razu." I po to są widełki. Aby powiedzieć, jak nie znasz, to możesz liczyć na tyle, a jak wszystko znasz to na tyle. Bez rozmów i marnowania czasu.

 

----

Tak, wiem, przydługie, ale jak przeczytałem, że niby brak widełek to tak na prawdę jest lepszy... ;)



#16 nrm

nrm

    webmastah

  • Admin
  • 1106 postów
  • Skąd:Katowice

Napisano 12 luty 2014 - 16:18

Skoro z ogłoszenia zrobiła się dyskusja to podam przykład: "widełki" + awans w jednym: https://netguru.co/career/paths czarno na białym.



#17 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 13 luty 2014 - 11:00

Dzięki za długie odpowiedzi ;)

 

Jeśli chodzi o kwestię sporną widełek, to ja nie jestem jakimś ich strasznym przeciwnikiem. Komentarzem HR-owym chciałem zwrócić uwagę, że to nie jest tak, że jest to jakaś odosobniona teoria. Czy oderwana od rzeczywistości? Z pewnością ogólna, więc być może nieadekwatna do rekrutacji programistów, ale nie deprecjonowałbym umiejętności osób, które zajmują się rekrutacjami. To jest branża wbrew pozorom mądrzejsza i nie ograniczająca się do head huntingu z bożej łaski na GoldenLine. 

 

Netguru ma super stronę i opracowany plan kariery. Ale Netguru jest stabilną firmą z 30 programistami na pokładzie, to jest zupełnie inna bajka niż software house mający tych programistów mniej niż 10. Ja sobie mogę roić takie zawodowe plany, z 3 poziomami developerów, mocnym programem praktyk, ale to jeszcze chwilę nas nie czeka, bo struktura jest płaska. Netguru też trochę do tego dochodziło.

 

Nie uważam też, że niepodawanie widełek == przeciąganie kandydata do ostatniego etapu rekrutacji i na koniec zaświecenie mu jakąś śmieszną kwotą. Nie mam nic przeciwko rozmowie o wynagrodzeniu oferowanym i oczekiwanym od razu podczas pierwszego kontaktu. Ale wolałbym ten kontakt najpierw uzyskać, dostać choćby CV, albo maila - hej, jestem fajnym programistą, który rozgląda się za ciekawą pracą, ale chciałbym zarabiać 5k, da się? Wtedy ja już wiem, że taki człowiek istnieje, wiem, że by mu się u nas podobało, nawet, jeśli teraz się nie dogadamy, to mam już kontakt. Dla mnie to bardzo cenne, bo następnym razem mogę się już odezwać do konkretnej osoby. Dokładnie taką sytuację raz mieliśmy, nie było widełek, pogadaliśmy, szybko się rozstaliśmy ze względu na kasę, ale ja tego gościa wciąż w głowie mam, bo był to fajny programista, a wiem też, że po rozmowie atmosfera i podejście bardzo by mu odpowiadało. W ogóle nie wysłałby CV, jakby od razu zobaczył widełki. 

 

Często pojawiają się też metafory, że rynek pracy to rynek jak każdy inny, gdzie pracownicy i pracodawcy prowadzą swoistą grę handlową. Jeśli trzymać się tej metafory, to nikt w relacjach handlowych nie zaczyna rozmowy od ceny, póki nie pozna potrzeb klienta. I tutaj pojawia się asymetria - ja piszę ogłoszenie, więc potencjalny pracownik wie wszystko o moich potrzebach i oferowanych atutach (a w każdym razie tyle, ile sobie wyinterpretuje z ogłoszenia). Ja natomiast nie wiem prawie nic o aktualnych oczekiwaniach, trendach (tyle co przeczytam na blogach różnych firm, ale to wiedza z drugiej ręki co najmniej). Jako pracodawca dążę do wyrównania tej asymetrii i poznania jak największej ilości ciekawych ludzi, którzy mogą chcieć z nami pracować. 

 

I teraz fun fact - gdybyśmy od razu opublikowali widełki, to nie byłoby specjalnej dyskusji ani tu, ani na Facebooku. Ponieważ dyskusja jest, moja wiedza o oczekiwaniach się zwiększa. Widzę, kto się wypowiada, widzę, jakie padają kwoty zarobków, widzę, na co się stawia, parę fajnych uwag do ogłoszenia dostałem. Zdobyłem wiedzę, której nie zdobyłbym, gdybym napisał jawnie widełki.

 

Mam nadzieję, że jakoś te argumenty pozwalają się postawić po drugiej stronie i pokazać, dlaczego do tematu widełek podchodzę bez wielkiego entuzjazmu - przynajmniej na razie ;)


  • nrm i thejw23 lubią to

#18 thejw23

thejw23

    Senior Mastah

  • Webmastahy
  • PipPipPip
  • 824 postów

Napisano 13 luty 2014 - 12:29

Ja natomiast nie wiem prawie nic o aktualnych oczekiwaniach, trendach (tyle co przeczytam na blogach różnych firm, ale to wiedza z drugiej ręki co najmniej). Jako pracodawca dążę do wyrównania tej asymetrii i poznania jak największej ilości ciekawych ludzi, którzy mogą chcieć z nami pracować. 

 

I teraz fun fact - gdybyśmy od razu opublikowali widełki, to nie byłoby specjalnej dyskusji ani tu, ani na Facebooku. Ponieważ dyskusja jest, moja wiedza o oczekiwaniach się zwiększa. Widzę, kto się wypowiada, widzę, jakie padają kwoty zarobków, widzę, na co się stawia, parę fajnych uwag do ogłoszenia dostałem. Zdobyłem wiedzę, której nie zdobyłbym, gdybym napisał jawnie widełki.

 

Nie rozumiem. Zakładam, że chodzi o aktualne oczekiwania i trendy kandydata względem pracy, tak? 

 

Generalnie to ogłoszenie przypomina trochę eksperyment :) Dla Ciebie Rafale jest ok, na pewno dużo dała dyskusja - fajnie. Tylko czy nie prościej by było... po prostu wcześniej o tym pogadać? Temat w dziale pogaduch o wszystkim: Praca, Wasze oczekiwania. Wtedy każdy może się wypowiedzieć, podać przykłady z życia, można pogadać o wynagrodzeniach względem doświadczenia itp itd. Po takiej pogadance miałbyś komplet wiedzy aby dać ogłoszenie takie jak trzeba. 

 

Moim zdaniem pracodawcy wiedzą co chcą osiągnąć, ale zazwyczaj nie wiedzą, że prowadzą do tego różne drogi o różnej stopie zwrotu w dłuższym okresie czasu. Że może warto dać XXzł więcej kompetentnej osobie, która zaprojektuje dobrą architekturę (wzorce, SOLID, DDD itp tematy) na kilka lat, niż te XXzł mniej komuś, kto owszem, zrobi, będzie działało, ale po roku kolejne zmiany będą generowały coraz więcej błędów w już istniejącym kodzie - właśnie z powodu kiepskiej architektury,  "kreatywnych" powiązań i "szybkich poprawek" itp itd. Często liczy się tylko znajomość frameworka i oczekiwane wynagrodzenie, mało firm patrzy na jakość kodu, a jeszcze mniej na znajomość zagadnień związanych z architekturą. Po prostu nie wiedzą o co w tym chodzi. I tu przydał by się freelancer - rekruter/konsultant, na godziny. Spotkanie, najpierw firma mówi co chce osiągnąć, jakie ma plany, co już istnieje itd, potem ów rekruter tłumaczy jak można to osiągnąć, czego powinno się oczekiwać od kandydatów, jakie minimum powinni spełniać, czy warto w tym konkretnym przypadku płacić XX za kogoś z naprawdę dużą wiedzą i doświadczeniem. Tłumaczy, rozwiewa wszelkie wątpliwości, tak aby wszystko było jasne. A potem firma mając już odpowiednią wiedzę sama rekrutuje, ogłoszenie będzie dużo bardziej przemyślane, kandydatury szybciej ocenione (wstępna selekcja) i dużo lepsza rozmowa rekrutacyjna. Tak mi się wydaje :)

 

Oczywiście nie oczekuję, że pracodawcy nagle zaczną się w tym orientować, nie o to chodzi. Wystarczy mi aby wiedzieli dlaczego warto płacić więcej programistom - bo czasami jest to w ich interesie i zaprocentuje dużo mniejszymi problemami przy rozwoju platformy. To nie jest wiedza tajemna, techniczna i skomplikowana, na prawdę jest to łatwe do zrozumienia i zapamiętania. Co nijak się ma do stawiania WordPressów czy innych stron typu "postaw i zapomnij", tam liczy się przede wszystkim czas i to powinno być kryterium zatrudnienia, a nie architektura itp rzeczy.



#19 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 13 luty 2014 - 12:47

Tak, chodzi o oczekiwania pracowników względem pracy.

 

Każda rekrutacja to pewien eksperyment - w każdym razie powinien, bo tylko na drodze eksperymentów osiąga się jakąś poprawę. Zresztą pewnie znane są Ci zagadnienia np. testów A/B, nie widzę powodu, dlaczego nie powinny się sprawdzać także w ogłoszeniach o rekrutację (i w ogóle różnych działaniach firmowych). To nie nasze pierwsze ogłoszenie, robiliśmy już klasyczne listy wymagań, widełki, brak widełek, rekrutowaliśmy na uczelni i przy pomocy płatnych kanałów (jak pracuj.pl). Teraz próbujemy z taką formą i przynajmniej jedno co mamy, to ciekawy feedback, a i ciekawszych kontaktów więcej niż przy poprzednim ogłoszeniu. No i nie jestem pewien, czy istnieje coś takiego jak "ogłoszenie jak trzeba", gdyby tak było, to firmy nie dzieliłyby się na swoich blogach bardzo różnymi receptami na rekrutacje programistów.

 

Rozumiem, dlaczego jedni programiści zarabiają więcej od innych, sam jestem inżynierem i przez lata byłem programistą-freelancerem. Z drugiej strony czasami programiści nie rozumieją, dlaczego jeden pracodawca może zapłacić dużo, a drugi nie, co przecież nie zawsze wynika z tego, że nie rozumie dlaczego zapłacić warto więcej. Ale nie chciałbym w tę stronę skręcać, bo w sumie nie wiem, jak myśli większość przedsiębiorców i programistów ;) My w każdym razie rozumiemy, dlaczego warto zainwestować w dobrego programistę, tylko czasami nie możemy sobie jeszcze na to pozwolić. Nie mniej jesteśmy dobrej myśli, bo przez ostatni rok rozwijamy się w bardzo dobrym tempie i kierunku. Dlatego też podkreślamy szanse, które daje praca w mniejszej firmie na wcześniejszym etapie jej życia - dużo do powiedzenia, możliwość wdrażania dobrych praktyk, wsparcie w zarządzie dla rozwoju, dostosowanie pracy do stylu życia, perspektywę szybkiego zostania liderem zespołu itp. Mnie to akurat bardziej zawsze motywowało, więc wnioskuję, że są jeszcze takie osoby w okolicy ;)



#20 Potfur

Potfur

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 55 postów

Napisano 13 luty 2014 - 13:40

[..]

To co piszesz, tyczy się konkretnej częśći branży.
W sytuacji gdy lifetime produktu liczy się w miesiącach nie ma czasu na "ładny kod". Static, active record i goł goł goł :)
 
 

[..]

Skoro nie możecie zagrać kasą, może warto wyróżnić inne zalety lub otworzyć się na inne sposoby współpracy?
Zaznaczę - wyróżnić, bo przeczytałem ogłoszenie 3 razy i dopiero zauważyłem że jesteście otwarci na zdalnych.

#21 Riu

Riu

    Senior Mastah

  • Webmastahy
  • PipPipPip
  • 949 postów

Napisano 13 luty 2014 - 14:03

Sorry za offtop, ale muszę:P ...jak tak dalej będzie to to się tutaj na WebMASTAHu jakaś firma headhunterska zawiążę... zacznie szukać, doradzać, rekrutować, a nawet może outsourcować... ;)


Debian/Ubuntu + Kohana/Hanariu/Phalcon + MongoDB/MySQL + HTML5/CSS3 + Node.js/jQuery + CEO Sport Magazyn/CEO Hanariu


#22 nrafal

nrafal

    Początkujący

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 13 luty 2014 - 14:07

Całkiem spoko model biznesowy ;)



#23 thejw23

thejw23

    Senior Mastah

  • Webmastahy
  • PipPipPip
  • 824 postów

Napisano 13 luty 2014 - 14:26

To co piszesz, tyczy się konkretnej częśći branży.
W sytuacji gdy lifetime produktu liczy się w miesiącach nie ma czasu na "ładny kod". Static, active record i goł goł goł :)
 

 

True, true :)



#24 nrm

nrm

    webmastah

  • Admin
  • 1106 postów
  • Skąd:Katowice

Napisano 13 luty 2014 - 15:18

Sorry za offtop, ale muszę :P ...jak tak dalej będzie to to się tutaj na WebMASTAHu jakaś firma headhunterska zawiążę... zacznie szukać, doradzać, rekrutować, a nawet może outsourcować... ;)

 

Mnie by to nawet nie zdziwiło przy dzisiejszym poziomie desperacji na rynku. Chyba nikt tego nie przewidział.



#25 Riu

Riu

    Senior Mastah

  • Webmastahy
  • PipPipPip
  • 949 postów

Napisano 13 luty 2014 - 15:50

http://jobs.webmastah.pl - to tylko kwestia czasu.... ;)


Debian/Ubuntu + Kohana/Hanariu/Phalcon + MongoDB/MySQL + HTML5/CSS3 + Node.js/jQuery + CEO Sport Magazyn/CEO Hanariu






Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: gliwice, php, symfony, kohana

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych